Pełne zanurzenie w angielskim dla dzieci czyli obóz językowy w Anglii w wakacje

1096

Kiedy proponujemy dzieciom naukę angielskiego w wakacje, to nie brzmi to zbyt zachęcająco, o ile nie zaproponujemy im obozu językowego w Anglii. Katarzyna Zarosińska – właścicielka szkoły językowej The Palms, która działa w Wilanowie od 7 lat, organizuje kolejny obóz językowy w Anglii dla dzieci w wieku od 10 lat, zaprasza do zapoznania się z ofertą wyjazdu dla dzieci w nadchodzące wakacje.

WW: Czy to pierwszy wyjazd obozowy pod szyldem szkoły The Palms?

Katarzyna Zarosińska: Obóz dla dzieci w Anglii organizujemy po raz trzeci. Mamy sprawdzone miejsce, z którego wszyscy jesteśmy zadowoleni. W tym roku jedzie 6 osób, które już wcześniej były z nami na tym obozie, więc to jest chyba najlepsza rekomendacja.

WW: Czy obóz językowy w Anglii dla dzieci od 10 roku życia, to nie jest za wcześnie? Czy te dzieci faktycznie skorzystają z nauki z native speakerami?

KZ: Dzisiaj dzieci rozpoczynają edukację językową już od przedszkola. Szkoła The Palms też organizuje kursy dla dzieci 4- i 5-letnich, tak więc dzieci, które już skończyły 10 lat są dość zaawansowane, aby porozumiewać się z przyjaciółmi z innych krajów i bardzo dobrze radzą sobie podczas wyjazdów zagranicznych. Dla niektórych dzieci obóz jest formą przełamania bariery mówienia. Zdarza się, że dzieci znają mnóstwo słówek, ale nie potrafią ich wykorzystać. Prawdziwa szkoła życia ma miejsce na obozie, gdzie wszystkie zajęcia językowe są prowadzone przez native speakerów, a dodatkowo, w czasie aktywności sportowych i wycieczek, dzieci cały czas porozumiewają się w języku angielskim ze swoimi rówieśnikami. To prawdziwe zanurzenie w języku.

WW: Na jakie atrakcje mogą liczyć uczestnicy obozu?

KZ: Każdego dnia dzieci mają przygotowany inny program, który zawiera 3 godziny kursu językowego, aktywności sportowe i rekreacyjne do wyboru oraz specjalne atrakcje wieczorne jak np. karaoke night, movie night lub disco. Jest w czym wybierać i nikt się nie nudzi. Każdą wolną chwilę dzieci wykorzystują na rozmowy z rówieśnikami – w końcu jadą na obóz, aby rozmawiać po angielsku jak najwięcej.

WW: Czy oprócz Ardingly zobaczą inne miejsca w Anglii?

KZ: W programie obozu są również dwie całodniowe wycieczki – jedna do Londynu, a druga do Brighton na południowym wybrzeżu. Dzieci mają możliwość zobaczyć zarówno zgiełk stolicy i jej punkty rozpoznawcze, jak też wypocząć nad morzem, pobawić się na wesołym miasteczku i kupić pamiątki. W zeszłym roku dodatkowo pojechaliśmy na trzecią wycieczkę do Londynu i dzieci cały dzień spędziły biegając pomiędzy dinozaurami w National History Museum. Na koniec wycieczki bardzo żałowali, że nie mogą spędzić nocy w muzeum…

WW: Czym różni się ten wyjazd od innych obozów językowych w zakresie bezpieczeństwa dzieci?

KZ: Przede wszystkim jedziemy do Ardingly, a nie do Londynu, gdzie organizowana jest większość obozów. To jest mała miejscowość nad jeziorem. Mieszamy w Ardingly College, na terenie brytyjskiego kampusu – teren jest przepiękny, 230 akrów zieleni, 8 akademików w pełni ogrodzonych i ochranianych. Atutem jest też kadra nauczycielska i organizacja. Na każde 10 osób przypada 1 opiekun z The Palms i dodatkowi opiekunowie z brytyjskiej szkoły. Dzieci mają dużo swobody, ale meldują się na określone aktywności, posiłki, przed pójściem spać…
Jeśli chodzi o wycieczki całodniowe, to dzieci jadą do Londynu bezpiecznym autokarem. Dodatkowo wszyscy podlegają restrykcyjnemu prawu brytyjskiemu, które mówi o tym, że dziecko poniżej 14 roku życia nawet czas wolny na wycieczce musi spędzać z opiekunem i nie może samodzielnie się oddalać. Szczerze polecam obóz dzieciom, które po raz pierwszy jadą bez rodziców za granicę.

WW: Dziękujemy za rozmowę i zapraszamy do kontaktu ze szkołą The Palms.

Szkoła językowa The Palms, ul. Sarmacka 22 lok. 135, tel. 22 258 58 02
Więcej informacji oraz pełna oferta wyjazdu na: www.thepalms.edu.pl