Misja specjalna. Rzecz o pracownikach domów pogrzebowych

348

Programista, tłumacz, project manager, specjaliści ds. e-commerce – to jedne z najbardziej popularnych zawodów w ostatnich latach, które są powodem do dumy dla tych, którzy je wykonują oraz przedmiotem podziwu innych. Są jednak i takie profesje, które mało kto chciałby wykonywać – ale bez istnienia których nie można wyobrazić sobie życia. Należy do nich pracownik domu pogrzebowego. Jakie są potrzebne predyspozycje, aby nim zostać?Różnymi drogami zawodowymi oraz prywatnymi wiedzie ludzkie życie, wiadomo jednak, że nie trwa ono wiecznie i każdy z nas stanie się – prędzej czy później – klientem zakładu pogrzebowego: albo po śmierci Bliskich, albo po prostu sam – jako zmarły. Myśląc o każdym z tych przypadków w głębi serca rodzi się pragnienie, żeby w zakładzie pogrzebowym spotkać nie tylko ludzi kompetentnych – prawdziwych specjalistów w branży funeralnej – ale i osoby pełne współczucia, które zdejmą z ramion osób pogrążonych w żałobie ciężar formalności oraz wielu spraw, które trzeba dopełnić, organizując ceremonię żałobną a także okażą szacunek zmarłemu.

Czy to pragnienie ma szansę spełnienia? Z badań socjologicznych prowadzonych w Polsce przez kilka ostatnich lat wynika, że sytuacja ulega systematycznej zmianie, oczywiście na lepsze. Obecnie już nie tylko każdy zakład czy dom pogrzebowy w Warszawie, ale po prostu każda firma funeralna troszczy się, aby poziomem swoich usług dorównać światowym standardom. Oznacza to, że zarówno w tym, co widoczne jak i w tym, co niewidoczne dla przeciętnego Klienta – dba się o jakość usług wszelkich usług pogrzebowych i zachowanie transparentności w ich świadczeniu.

Najwięcej o tym, jaki powinien być pracownik zakładu pogrzebowego mogą powiedzieć osoby, które już pracują w firmach pogrzebowych o największej renomie. Jedną z takich firm, których misją jest staranie, aby pogrzeby w Warszawie był godne miasta stołecznego – jest Memento Mori. Sama jego lokalizacja jest niejako zobowiązaniem, bowiem siedziba tego zakładu pogrzebowego znajduje się w kaplicy św. Barbary przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Zarówno więc właściciele, jak i pracownicy – mając taką patronkę – są zobligowani do zaangażowania w wykonywanie swoich obowiązków. I, trzeba przyznać, wywiązują się z nich sumiennie. Można o nich powiedzieć, że nie tylko dysponują wiedzą, ale są zawsze chętni do wszelkiej pomocy, pełni empatii, kulturalni oraz przygotowani na różne wyzwania, których nie brakuje w tej profesji. Wśród pracowników zakładu pogrzebowego nie tylko można spotkać personel biurowy, ale także specjaliści od przygotowywania ciała do pochówku (w tym od kosmetyki pośmiertnej), grabarze oraz żałobnicy.

Memento Mori to firma rodzinna, więc dla części osób zatrudnionych w tym zakładzie pogrzebowym wykonywanie tej profesji jest kontynuacją tradycji familijnych, dla innych jednak to rodzaj może nie tyle nawet pracy, co swoiste powołanie. Dotyczy to nie tylko tych, których zadaniem jest troska o ciało zmarłego, ale i tych, którzy na co dzień mają styczność z pogrążonymi w żałobie, płaczącymi rodzinami. Konieczna jest równowaga – także psychiczna – aby zachowując pewien zawodowy dystans jednocześnie być naturalnym i nie bać się, tak po ludzku, okazania współczucia czy cierpliwego wysłuchania zbolałego człowieka, przeżywającego dotkliwą stratę po śmierci kogoś bliskiego.

Nie ma szkół, które przygotowują do bycia pracownikiem zakładu pogrzebowego. Najlepszą jednak szkołą właściwego postępowania – nie tylko w tej specyficznej branży – jest traktowanie innych tak, jak samemu chciałoby się być potraktowanym.